Menu

Skarby i blaski życia

Luźne rozważania z codziennego życia.

Normalnie, czyli jak?

broker92

Poniedziałek, 19 czerwca

 Zżera mnie chyba deprecha. No cóż, nie jest mi ona obca. Dziś doskonale rozumiem, co czują osoby, które z nią się zmagają. U mnie objawia się to totalną pustką i brakiem sił witalnych do podjęcia jakiejkolwiek aktywności. Niby za oknem słońce świeci, ale we mnie jakoś na próżno go szukać. Życie jest piękne a ja cały czas mam wrażenie, że nie potrafię żyć albo żyją jakimiś mrzonkami, iluzjami, marzeniami.

Rozsypały się moje fundamenty. Wszystkie. Tak bym chciał normalnie żyć. Ktoś zadał mi raz pytanie; normalnie, czyli jak? Następne pojęcie względne - normalność. Każdy ją rozumuje inaczej. Ludzie przecież chodzą do pracy, zarabiają pieniądze, by żyć. Bez pieniędzy życie jest możliwe, ale do takiej filozofii trzeba być, moim zdaniem, urodzonym.

Ludzi prześladuje depresja lub też inne zaburzenia czy choroby emocjonalne, ponieważ tak naprawdę nic o sobie nie wiemy. Niekiedy całe życie ktoś szuka sensu swojego istnienia i umiera, nie odnajdując odpowiedzi na kluczowe pytanie; jaki jest sens mojego życia? Trudno nawet uwierzyć w to, że Bóg patrzy na mnie zupełnie inaczej, bo ja sam na siebie czasami zwyczajnie patrzeć nie mogę. Dookoła tylko sądy - czego nie zrobiłeś, a mogłeś, czego nie mogłeś a zrobiłeś, co źle zrobiłeś, co powinieneś robić, jak żyć...

tealights2223898__3401

© Skarby i blaski życia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci