Menu

Skarby i blaski życia

Luźne rozważania z codziennego życia. Dodatkowo elementy autorskiej poezji Michała Szewczyka

Tylko

broker92

Wtorek, 15 sierpnia

Wygląda na to, że moja bezdomna i uzależniona od alkoholu przyjaciółka, szuka ze mną kontaktu. Ja się grzecznie pytam: Po co? Z bólem i ciężkim sercem, postanowiłem, że zamknę ostatecznie ten rozdział. Czego ona ode mnie oczekuje? Nic już nie będzie normalnie, nic już nie będzie jak było. Choć zawsze będę ją uważał za kogoś mi bliskiego, to jednak czas się rozstać. Nie będzie to łatwe z tego względu że mieszkamy oboje w małej społeczności. Tu wszyscy wszystko o sobie wiedzą, spotykają się ze sobą, wpadają na siebie co rusz.

Dzisiejszy dzień i rozmowa z inną koleżanką, Ewą (imię zostało zmienione) utwierdził mnie w przekonaniu,

że przyjaźń z Beatą to było przymykanie oczu na wszystko. Byłem w nią zapatrzony jak w obraz. Ale przecież był w tym wszystkim jej mąż, którego oskarżałem, z którego robiłem potwora (i tak ma dużo za uszami) a w którym dziś zobaczyłem człowieka pogubionego zranionego, który ożenił się z kobietą, co nad nim dominowała, która nie dawała mu możliwości robienia tego, co kocha. Tworzyli przez lata związek, w którym ważna była tylko ona...

Nie widziałem w Adamie kochającego ojca. Nie widziałem swego rodzaju pantoflarza, który wszystko by poświęcił a jego żona i tak by była niezadowolona. Nawet by tego nie zauważyła nie mówiąc już o tym, by tego w ogóle nie doceniła. Adam to dobry człowiek choć robi straszne głupoty. Kto po alkoholu nie robi? Nie chcę go idealizować bo zawsze wina leży po obu stronach, ale uważam, że Beata, moja przyjaciółka, go skrzywdziła. Nie chcę jednak rzucać bezpodstawnych sądów. Nie wiem przecież jak moje życie się ułoży i nie wiem też jak się zachowam, gdy w końcu odbiorę od nich telefon...

man1156543__340

© Skarby i blaski życia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci