Odzyskać siebie

Wpis

wtorek, 15 sierpnia 2017

Żeby nie było...O "Sztuce kochania"

Poniedziałek, 14 sierpnia

Żeby nie było samego smęcenia (w kolejnym wpisie, pewnie już będzie), dziś napiszę o filmie Marii Sadowskiej, "Sztuka kochania".

To był mój powrót do kina, po piętnastu latach nieobecności. O Michalinie Wisłockiej, wiedziałem tylko tyle, że żyła i że jest uznana za eksperta w dziedzinie seksu. Określenie "Pani od seksu" nie było mi obce, jednak tematu nie zgłębiałem nigdy wcześniej, gdyż zwyczajnie nie czułem takiej potrzeby. Dlaczego poszedłem na "Sztukę kochania"? Wiadomo; seks w każdym wydaniu (książka, film) jest niczym zakazany owoc, który zawsze smakuje najlepiej. Poza tym widziałem zwiastun zarówno w wersji ocenzurowanej jak również pozbawionej cenzury.

Film był sukcesywnie promowany, postać z goła nieco kontrowersyjna, na film poszła moja siostra i tak oto stwierdziłem, że ja też mogę iść. Wybrałem seans niedzielny, wieczorny, bodajże trzydzieści minut po dwudziestej. Nie obyło się bez małej wpadki, którą jednak udało się obrócić w żart, dzięki życzliwości ludzi. Film pokazuje prawdziwą Michalinę. Wisłocka szuka miłości. Godzi się na życie w trójkącie, by zatrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę, który potem i tak oświadcza się drugiej partnerce a przy tym przyjaciółce lekarki.

W "Sztuce kochania" nie chodzi tylko o seksualną rewolucję. Była ona trudna i jest aktualna do dzisiaj. Sztuka Kochania to nie tylko sceny seksu, to też poszukiwanie przez główną bohaterkę samej siebie. Może nawet przede wszystkim. Film poruszający, momentami zabawny. Dramat lecz bardzo realistyczny, w końcu oparty na autentycznej historii. Piękny. Sceny erotyczne zaprezentowane są w sposób nie wulgarny, estetyczny. "Sztuka kochania" nie jest artystycznym filmem pornograficznym, lecz dającym do myślenia, emocjonalnym filmem fabularnym.

spectacularroom1727890__340

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
broker92
Czas publikacji:
wtorek, 15 sierpnia 2017 00:23

Polecane wpisy

  • Denne

    Piątek, 24 listopada Jutro wypadają mi zajęcia na uczelni, na kierunku instruktora terapii uzależnień. Tak sobie myślę, czy pojadę. Jestem nieprzewidywalny. To

  • Zależność między ciałem a umysłem

    Czwartek, 23 listopada W parafii mamy nowego kościelnego. Jak zwykle, widziałem siebie na jego miejscu. Mogłem swobodnie pracować przy moim ukochanym kościele p

  • Taki już jestem

    Piątek, 15 września W nocy oglądałem film "Więcej niż wszystko" z Sylwestrem Stallone w jednej z głównych ról. Pamiętam ten film, jeszcze jako szczeniak, gdy w

  • Joe 2049

    Muszę się przyznać, że oryginalnego Blade runnera pamiętam głównie doznaniami: muzyką Vangelisa, obrazami nocnego miasta, monologiem Hauera, klimatem... Sama f

  • Sztuka kochania

    Obejrzałam "Sztukę kochania. Historię Michaliny Wisłockiej" W reżyserii Marii Sadowskiej. Nooo, piękny film... o tym jak potężnym tabu był temat seksu w PRL. W